W piątkowe popołudnie pierwsza drużyna Cartusii rozegrała swój pierwszy ligowy mecz w ramach rozgrywek III ligi na własnym boisku. Jak widać oczekiwanie środowiska piłkarskiego w Kartuzach na powrót do tej klasy rozgrywek było bardzo duże, o czym świadczy duża frekwencja kibiców na stadionie. Nie zawiedli również sami piłkarze, którzy po bardzo dobrym spotkaniu gładko pokonali ekipę Sokoła Kleczew aż 4:0 (2:0). Bramki dla C1923 strzelali Michał Marczak, Krzysztof Iwanowski, Damian Garbacik oraz Borys Sobstyl- Jałoszyński ...

Piątkowe spotkanie miało być sprawdzianem wartości niebiesko-biało-czarnych, albowiem po ubiegłotygodniowym, skromnym zwycięstwie na wyjeździe z beniaminkiem ligi Unią Solec Kujawski 1:0, trudno było ocenić wartość drużyny, której wyniki w przedsezonowych sparingach bywały różne. Ponadto ekipa z Solca Kujawskiego to beniaminek, więc mało o tej drużynie było wiadomości. Co innego drużyna Sokoła Kleczew, która w poprzednim sezonie III ligi zajęła wysokie 6 miejsce w tabeli a dodatkowo w pierwszej kolejce bieżącego sezonu bez problemu uporała się z trzecią siłą ligi z ubiegłego sezonu Unią Janikową aż 4:1. Tak więc piątkowe spotkanie miało dać odpowiedź na pytanie, czy Kartuzjanie będą w stanie rywalizować na poziomie 3 ligi. Jak się okazało piłkarze Cartusii zdali egzamin i gładko pokonali faworyzowaną ekipę Sokoła Kleczew aż 4:0, czym sprawili wiele radości licznie zgromadzonej publiczności. Trenerzy Cartusii Przemysław Pek oraz Michał Chamera mieli wiele powodów do radości, albowiem Kartuzjanie w tym meczu popełniali mało błędów w defensywie, nie dopuszczając rywali do sytuacji bramkowych a ponadto byli bardzo skuteczni w ofensywie. Z bardzo dobrej strony pokazał się w końcu Michał Marczak, który mówiąc żargonem piłkarskim odblokował się strzelając już w 5 minucie pierwszą bramkę, a w 30 minucie po faulu na nim w polu karnym Sokoła Kartuzjanie wykonywali rzut karny, który pewnym strzałem w róg, na bramkę zamienił kapitan niebiesko-biało-czarnych Krzysztof Iwanowski. Tak więc po dwóch kwadransach gry Kartuzjanie prowadzili już 2:0. Do końca pierwszej połowy niebiesko-biało-czarni byli dalej stroną dominującą, ale do przerwy wynik nie uległ już zmianie. Goście w tej części gry praktycznie ani razu poważniej nie zagrozili bramce Cartusii.

Po zmianie stron obraz gry niewiele się zmienił. W dalszych ciągu to Cartusia dłużej utrzymywała się przy piłce i była groźniejsza w swoich akcjach ofensywnych. Na efekty długo nie trzeba było czekać, albowiem w 53 minucie kolejny powód do radości kartuskim kibicom dał Damian Garbacik, który po centrze z rzutu rożnego Marcina Poręby strzałem głową z 7 metra podwyższył prowadzenie i na tablicy wyników zrobiło się 3:0 dla Cartusii. Wynik spotkania w 79 minucie po bardzo ładnej, indywidulanej akcji ustalił Borys Sobstyl-Jałoszyński, który w okolicach narożnika pola karnego gości, zbiegając wzdłuż linii 16 metra do środka minął po drodze dwóch obrońców i ładnym, technicznych strzałem w kierunku dalszego słupka umieścił piłkę w siatce.

Zatem wysokie zwycięstwo Cartusii na inaugurację III ligi w Kartuzach w pełni zasłużone. 

Składy drużyn :

Cartusia : Dąbrowny- Kopania, Iwanowski (kpt), Garbacik, Kucher (75’ Waleński)- Trela (55’ Parulski), Szałecki (75’ Novykov), Poręba M., Dobek, Poręba J. (55’ Sobstyl-Jałoszyński)- Marczak (80’ Tomczak);

Rez. : Michalak- Tomczak, Parulski, Sobstyl-Jałoszyński, Waleński, Novykov, Matejek;

Sokół : Koliński- Zimmer (25’ Ratajczyk), Kaptur, Kaliszan (kpt), Kowalczuk, Domagalski (70’ Wolniewicz), Kieliba, Grzelka (60’ Mikołajczyk), Andrzejewski, Jurków (70’ Żerkowski), Bogajewski;

Rez. : Budziak- Żerkowski, Mikołajczyk, Ratajczyk, Wolniewicz, Urbański, Szczepaniak;

Bramki :

1:0 Marczak (5’). 2:0 Iwanowski (30’), 3:0 Garbacik (53’), 4:0 Sobstyl-Jałoszyński (79’);

Kartki :

Cartusia : ---

Sokół : Koliński (ż), Kowalczuk (ż), trener Grzywacz (ż);

Sędziowie :

Popławski Jakub (główny- Zachodniopomorski ZPN)

Okunowicz Paweł (asystent- Zachodniopomorski ZPN)

Myziak Mateusz (asystent- Zachodniopomorski ZPN)

Widzów :

ok. 350