Wiadomości

Do przerwy goście z Kiełpina dominowali na boisku. Prowadzenie objęli w 15 minucie meczu po wybiciu rzutu wolnego z ponad 25 metrów. Górna piłka lecąca pod porzeczkę, ze święcącym w oczy słońcem nie należała do łatwych w obronie. Choć bramkarz Cartusii Filip Petka cofając się do bramki w ostatniej chwili wybił ją w górę, jednak za bardzo cofnięty skierował ją pod porzeczkę własnej bramki. To właśnie jemu sędzia przypisał tę bramkę. 

Mecz 12 kolejki spotkań grupy Gdańsk 2 Juniorów Młodszych B1 pomiędzy zespołami Cartusia 1923 i Amator Kiełpino odbył się 4 listopada na kartuskim stadionie. Pierwsza połowa zdecydowanie należała do gości. Próby oddania strzałów przez naszych zawodników były bardzo skutecznie blokowane. Za to skuteczność Kiełpina w grze ofensywnej była bardzo wysoka. Wykorzystywali niecelność naszych podań i brak pomysłu na rozegranie piłki.  

     

2 : 1

(0:1)

Druga połowa wyglądała już znacznie inaczej. Wola walki zawodników Cartusii 1923 znacząco zmieniła obraz gry. Od 52 minuty trener Karol Cichoń zmienił ustawienie i dodał nowej energii - za Iwa Goll wszedł Przemek Sarach. Potem Szymona Poroszewskiego zmienił Błażej Spitulski, a w 62 minucie za Antka Marszk - Nikodem Formela. Już kilka chwil później Nikodem Dmochowski wyprowadza piłkę pod wbiegającego Macieja Hoeft. Ten sprintem ominął obrońcę Kiełpina i skierował się na prawą stronę bramki, gdzie strzałem na długi słupek pokonuje bramkarza. Determinacja i wola walki obudziła się w obu zespołach. Nie brakowało błędów, fauli i nerwowego zachowania, ale więcej dogodnych sytuacji na zmianę wyniku miał zespół gospodarzy. Już dziesięć minut później w 73 minucie w kolejnej akcji podbramkowej Sebastian Wroński po wymianie piłki z Gabrielem Hirszem zdobywa prowadzenie dla Cartusii 1923. 

W końcówce meczu za Macieja Hoefta wchodzi Kacper Kulas. Na boisku Kacper zajął pozycję lewego pomocnika, a Przemek Sarach zmienił stronę za Macieja Hoefta. Końcówka meczu była dosyć nerwowa. Liczne kontuzje i przerwy spowodowały, że sędzia doliczył 3 minuty, jednak wynik spotkania nie uległ już zmianie.