Wiadomości

W minioną sobotę, 21 października 2017 podopieczni Karola Cichonia rozegrali mecz w ramach 10. kolejki spotkań ligi Juniorów Młodszych B1. Ostatnia porażka udowodniła, że nie warto lekceważyć żadnego przeciwnika. Od pierwszych minut na boisku rysowała się przewaga Cartusii 1923.

Kartuzianie prowadzili grę prawą stroną boiska, jednak po kilkukrotnym zagrożeniu w strefie bramkowej gospodarzy brakowało zamknięcia akcji z lewej strony boiska. Tak było do 5 minuty meczu, kiedy to niepilnowany lewoskrzydłowy Iwo Goll zamykając prawostronną akcję znalazł się z piłką na przeciw bramkarza z Somonina. Mocny strzał odbił się od bramkarza, a podkręcona piłka przelobowała go wpadając do bramki. 7 minut później w podobnej sytuacji znalazł się nasz kapitan Gabriel Hirsz, jednak tym razem bramkarz gospodarzy zdecydował się na nieco ostrzejsze zatrzymanie ataku i faul na naszym napastniku. Rzut karny sprawnie wykonał sam poszkodowany ustalając tym samym wynik do przerwy.

     

1 : 4

(0:2)

Druga połowa była próbą zmiany charakteru gry Cartusii 1923 i przeniesienia ciężaru z prawej strony boiska, ale chyba zabrakło pomysłu na przebieg akcji co wprowadzało niepotrzebne zamieszanie. Zagubienie naszych zawodników szybko odczytali zawodnicy Szargana Somonino i postawili w tym momencie na wysoki pressing, przez co Filip Petka - bramkarz Cartusii 1923 miał pełne ręce roboty. Już 6 minut po gwizdku rozpoczynającym drugą połowę Piotr Radomski zdobywa pierwszą bramkę dla gospodarzy. Tym samym przyznać trzeba, że początek drugiej połowy należał do Szargana. 

Nie był to koniec niebezpiecznych dla nas sytuacji. W 61 minucie solową akcję przez ponad połowę boiska przeprowadza Oskar Adamczyk, z którym bramkarz Szargana nie miał już szans. W tej samej minucie w kartuskim zespole zaczęły pojawiać się świeże siły - w miejsce Macieja Hoefta wchodzi Błażej Spitulski. Chwilę potem kolejne odświeżenie sił - w 65' strzelcę naszej pierwszej bramki Iwa Goll zastępuje Michał Bertling. Nowe siły sprawiły, że końcówka meczu należała już do naszych juniorów.

W 71 minucie z podania Przemka Saracha, Łukasz Konkol wykorzystuje zamieszanie podbramkowe i pewnie umieszcza piłkę za linią bramkową gospodarzy. W 75 minucie  Szymona Poroszewskiego - Szymon Kowalczuk, a strzelcę czwartej bramki Cartusii Przemka Saracha zastąpił Kacper Kulas i choć zdążyliśmy jeszcze stworzyć trochę zagrożeń w doliczonych 4 minutach gry, to jednak wynik spotkania się już nie zmienił.