Koniec marzeń. Cartusia po porażce w Rumi z miejscowym Orkanem 5:2 (3:1) żegna się z IV ligą. Niestety zawodnicy Cartusii nie zagrali tak jakbyśmy wszyscy tego oczekiwali i zasłużenie przegrali mecz z bezpośrednim rywalem w walce o utrzymanie. Bramki dla Cartusii w dzisiejszym meczu strzelali Mateusz Toporek i Marcin Dampc. Szersza relacja, protokół meczowy oraz zdjęcia w rozwinięciu….

Mecz rozpoczął się z 20 minutowym opóźnieniem, albowiem spóźnił się jeden z sędziów, który w drodze na mecz uczestniczył najprawdopodobniej w zdarzeniu drogowym. Już w 6 minucie błąd naszego bramkarza, który wybiegł do zagranej w pole karne piłki, mogli wykorzystać gospodarze. Na szczęście jeden z napastników gości, który uprzedził golkipera Cartusii, uderzając głową nad naszym bramkarzem trafił piłką w poprzeczkę, a przy dobitce drugiego z napastników Orkana piłka wyszła na aut bramkowy. Niestety w 18 minucie gospodarze wychodzą już na prowadzenie. Po niepotrzebnym faulu Łukasza Wołoszyka na szarżującym w narożniku pola karnego Michale Siwaku, który i tak z tej sytuacji nic by nie zrobił, sędzia główny bez wahania podyktował rzut karny. Pewnym wykonawcą „jedenastki” okazał się Michał Renusz. Niespełna 5 minut później gospodarze podwyższają na 2:0. Tym razem piłkę spod linii końcowej źle, bo zbyt krótko, wybił kapitan naszej jedenastki Marcin Dampc. Futbolówkę przejął znajdujący się na 20 metrze od bramki Michał Siwak, który podprowadził piłkę nieco bliżej bramki i z narożnika pola karnego uderzył w jej kierunku. Futbolówka po drodze odbiła się jeszcze od kolana stojącego na linii strzału Błażeja Siłkowskiego i wpadła do bramki przy samym słupku. W 32 minucie Cartusia traci niestety trzecią bramkę. Tym razem przy biernej postawie w środku pola na własnej połowie Błażeja Siłkowskiego futbolówka przejęta została przez gospodarzy i od razu wrzucona w nasze pole karne do wbiegającego tam z prawej strony jednego z piłkarzy Orkana. Ten po przyjęciu piłki zdecydował się na uderzenie a piłka po drodze uderzyła w rękę blokującego na wślizgu ten strzał Marcina Damca. Sędzia główny ponownie wskazał na 11 metr, choć protestowali nasi piłkarze twierdząc, że ręka była przy ciele i nie zwiększyła jego objętości. Sędzia pozostał jednak nieugięty a rzut karny pewnie wykonał ponownie Michał Renusz i na tablicy wyników zrobiło się 3:0. W ostatniej akcji pierwszej połowy Kartuzjanie zmniejszają jednak rozmiary porażki. Po rzucie wolnym podyktowanym dla Cartusii przy bocznej linii pola karnego Orkana, piłka dorzucona na długi słupek trafia na głowę zamykającego akcję Mateusza Toporka, który uderzeniem głową z bliskiej odległości umieszcza piłkę w siatce. Zaraz po tym sędzia odgwizdał koniec pierwszej połowy i na przerwę nasi piłkarze schodzili przegrywając 3:1.

W pierwszym kwadransie drugiej połowy nic specjalnego się nie działo i żadnej z drużyn nie udało się stworzyć groźnej sytuacji bramkowej. Gra toczyła się głownie w środku pola. Dopiero w 60 minucie po zespołowej akcji Cartusii na połowie rywala na strzał z 23 zdecydował się Franek Sierszyński, ale piłka minimalnie minęła spojenie słupka z poprzeczką. W 64 minucie po rzucie rożnym dla Cartusii i strzale głową zamykającego akcję Błażeja Siłkowskiego piłka o centymetry mija słupek bramki. Chwilę później strzał Marcina Dampca z linii 16 metra ponownie mija o centymetry słupek bramki Orkana. Zaraz po tym gospodarze wyprowadzają szybką kontrę, po której piłkę na połowie Cartusii przejął Michał Renusz, który wygrał pojedynek biegowy z goniącym go Przemkiem Iwańskim a następnie dobiegając do linii końcowej zagrał futbolówkę przed bramkę. Tam interweniował jeszcze obrońca Cartusii Błażej Siłkowski, ale wybił piłkę pietą na 5 metr wprost pod nogi nadbiegającego tam napastnika gospodarzy Kacpra Kiełba, który bez problemu strzałem z pierwszej piłki umieścił  ją w siatce wyprowadzając swój zespół na prowadzenie 4:1. W 74 minucie po zagraniu ręką jednego z obrońców Orkana we własnym polu karnym sędzia po raz trzeci w tym spotkaniu wskazuje na „wapno”, które na bramkę zamienił kapitan naszej jedenastki Marcin Dampc zmniejszając tym samym rozmiary porażki do 4:2. W 84 minucie bliscy szczęścia byli kolejny raz gospodarze, ale z bliskiej odległości strzał Mohameda Doumbouya w niewiarygodny sposób obronił bramkarz Cartusii Artur Babinski. Była to „setka”, jak nie „dwusetka” gospodarzy. Chwilę później w sytuacji sam na sam z bramkarzem Orkana Patrykiem Wychnowskim znalazł się jednak Jakub Giec, ale niestety przegrał ten pojedynek. Na domiar złego w 89 minucie gospodarze wyprowadzili kolejny kontratak, po którym strzelili piątą bramkę i ustalili wynik spotkania na 5:2. W sytuacji tej po szybkiej kontrze piłkę w polu karnym Cartusii przejął Kacper Kiełb, który w dziecinny sposób ograł dwóch naszych biernie interweniujących obrońców i z bliskiej odległości silnym strzałem wpakował piłkę do siatki nie dając żadnych szans naszemu bramkarzowi. W końcówce meczu bliski zmniejszenia rozmiarów porażki był jeszcze Błażej Siłkowski, ale piłkę po jego strzale głową z linii bramkowej wybił dobrze dysponowany tego dnia bramkarz Orkana. Niestety to wszystko na co było stać piłkarzy Cartusii w tym meczu. Choć sytuacji bramkowych w tej części meczu było bardzo dużo zarówno z jednej jak i drugiej strony, to wynik nie uległ już zmianie.

Niestety o wyniku spotkania zadecydowała przede wszystkim słaba w wykonaniu naszych piłkarzy pierwsza połowa, w której stracone trzy bramki pod rząd z pewnością podcięły skrzydła piłkarzom Cartusii. Najgorsze jest jednak to, że wszystkie bramki padły po większych, bądź mniejszych błędach naszych piłkarzy w defensywie.  Porażka w dzisiejszym meczu, bez względu już na wynik w ostatnim meczu z Kaszubią Kościerzyna oznacza spadek Cartusii do V ligi. Najsmutniejsze jest jednak to, że nasi piłkarze potrafią grać w piłkę, co niejednokrotnie pokazali, ale w decydujących meczach nie potrafili się odpowiednio zmotywować i zagrać na swoim poziomie. Niestety meczów takich było zbyt dużo w tym sezonie i dlatego żegnamy się z IV ligą. Na podsumowanie całego sezonu przyjdzie jeszcze czas.

Składy drużyn :

Cartusia : Babiński- Wołoszyk (57’ Sierszyński), Dampc (kpt.), Siłkowski, Iwański- Dawidowski, Toporek (53’ Paninski), Wroński, Adamkiewicz (83’ Leszkiewicz), Niedźwiecki (77’ Kitowski)- Giec;

Rez.: Małkiński- Kitowski, Paninski, Sierszyński, Raulin, Leszkiewicz;

Orkan : Wychnowski- Kolera, Malek, Siwak (80’ Waldach), Janiak, Kowalski, Kiełb K., Renusz (90+2’ Machula), Kiełb P. (kpt.), Kreft (51’ Doumbouya), Kozerkiewicz;

Rez.: Kondraciewicz- Machula, Waldach, Doumbouya;

Bramki :

1:0 Michał Renusz (k. 18’), 2:0 Michał Siwak (23’), 3:0 Michał Renusz (k. 32’), 3:1 Mateusz Toporek (45+1’), 4:1 Kacper Kiełb (67’), 4:2 Marcin Dampc (k. 74’), 5:2 Kacper Kiełb (89’);

Kartki :

Cartusia : Dampc (ż), Toporek (ż);

Orkan : Janiak (ż), Kowalski (ż), Kiełb P. (ż), Kolera (ż);

Zdjęcia z meczu :