W bardzo dobrych nastrojach wracali z Lęborka piłkarze IV ligowej Cartusii, którzy pokonali faworyzowaną Pogoń 0:1 (0:0). Zdobyte w tym trudnym pojedynku punkty zbliżyły Cartusię do pozostałych drużyn walczących o utrzymanie i dały nadzieję, że nie wszystko jeszcze stracone. Jedyną bramkę w tym spotkaniu zdobył w 51 minucie Ryszard Dawidowski. Szersza relacja i protokół meczowy w rozwinięciu …..

Cartusia na mecz do Lęborka pojechała bez czterech zawodników, w tym dwóch kluczowych tj. drugiego w klasyfikacji strzelców i jednocześnie kapitana naszej drużyny Marcina Damca oraz filaru defensywy Marcina Adamkiewicza. Poza tym na mecz ten z różnych względów nie pojechali równie ważni dla drużyny i bardzo perspektywiczni młodzi zawodnicy Łukasz Wołoszyk oraz Kacper Paninski. Sytuacja kadrowa, oraz aktualnie zajmowane miejsca w tabeli obu drużyn w roli faworyta stawiały zatem w tym meczu oczywiście Pogoń Lębork. Kartuzajnie pokazali już jednak niejednokrotnie, że z trudnych sytuacji potrafią wychodzić i kiedy trzeba, to powalczą. Nie inaczej było w Lęborku.

W sobotnie popołudnie w Lęborku piłkarzom towarzyszyła piękna, słoneczna pogoda, która wymusiła na zawodnikach obu drużyn podjęcie decyzji o przerwie w trakcie meczu na uzupełnienie płynów. W pierwszej połowie, właśnie do wymuszonej przerwy mecz był wyrównanym pojedynkiem, każda z drużyn stworzyła sobie po kilka groźnych sytuacji bramkowych. Po stronie Cartusii groźnymi strzałami bramkarza gospodarzy Jakuba Grzebiela próbowali zaskoczyć Mateusz Niedźwiecki i Przemek Iwański. Niestety strzały te albo minimalnie przelatywały obok słupka bramki, albo minimalnie nad poprzeczką. Gospodarze z kolei najgroźniejszą sytuację wypracowali sobie zaraz po rozpoczęciu gry po przerwie na uzupełnienie płynów, a więc w ok. 25 minuty, w której jeden z zawodników Pogoni zbiegając z futbolówką w polu karnym wzdłuż bramki uderzył z 12 metra, ale piłka na szczęście o centymetry minęła słupek naszej bramki. W drugiej części pierwszej połowy groźniejsze sytuacje stworzyli sobie już gospodarze. Bardzo dobrze tego dnia spisywał się jednak bramkarz Cartusii Artur Babiński, który niejednokrotnie uchronił nas zespół przed utratą bramki. Po jednej z jego interwencji piłka odbijając się do góry spadła na poprzeczkę i wyszła na szczęście na róg. W pierwszej części gry żadnej z drużyn nie udało się pokonać bramkarza rywali, a zatem do szatni piłkarze schodzili z bezbramkowym remisem.

Drugą połowę bardzo dobrze rozpoczęli piłkarze Cartusii, a dokładnie Ryszard Dawidowski, który w 51 minucie spotkania po otrzymaniu piłki z prawej strony pola karnego gospodarzy, zbiegł z futbolówką bliżej środka i wbiegając w pole karne uderzył z ok. 15 metra w kierunku dalszego rogu bramki. Piłka po strzale tym przelatując obok interweniującego bramkarza Pogoni przy samym słupku ugrzęzła w siatce. Jak się okazało była to jedyna bramka w tym spotkaniu, a jej zdobywca drugi raz w tej rundzie  zadecydował o zwycięstwie swojej drużyny. Przypomnijmy, że podobnie było też w drugim zwycięskim meczu Cartusii w tej rundzie tj. w starciu z Bytovią II Bytów, w którym także Ryszard Dawidowski strzelając jedyną bramkę w spotkaniu rozstrzygnął na korzyść Cartusii losy tego pojedynku. Po strzeleniu bramki gospodarze dążyli do zmiany tego niekorzystnego rezultatu i kilka razy zagrozili naszej bramce, ale tego dnia na ich drodze stali dobrze dysponowani obrońcy Cartusi,i no i oczywiście bramkarz Artur Babiński, którzy skuteczne rozbijali ataki Pogoni. Z minuty na minutę gospodarze coraz większą liczbę zawodników angażowali w akcje ofensywne, a to z kolei pozwalało Cartusii na grę z kontry i dawało więcej miejsca z przodu. Grając z kontry Kartuzjanie również wypracowali sobie jeszcze kilka okazji, w których postraszyli nieco obrońców gospodarzy i ich bramkarza, ale w spotkaniu tym żadne bramki już nie padły. Kartuzjanie nie dali wydrzeć sobie już tego zwycięstwa i trzech cennych punktów, które powodują sytuację, że co prawda pozostajemy jeszcze w strefie spadkowej, ale z pewnością w dalszym ciągu pozostajemy w grze. Gratulacje dla wszystkich zawodników za walkę do samego końca. Oby tak było w kolejnych spotkaniach.

Składy drużyn :

Cartusia : Babiński- Dawidowski, Nurek, Raulin, Wroński, Iwański- Sierszyński (70’ Leszkiewicz), Toporek, Sienkiewicz, Niedźwiecki- Giec;

Rez.: Małkiński- Piór, Siłkowski, Leszkiewicz, Kitowski;

Pogoń : Grzebiela- Kłos (44’ Miotk), Łapigrowski, Szymański (65’ Krefft), Musuła, Ulatowski, Stankiewicz, Kozdra (60’ Zanewycz), Miszkiewicz, Koniuszy (46’ Krzysztofik), Janowicz;

Rez.: Frankiewicz- Krefft, Miotk, Krzysztofik, Michor, Zanewycz;

Bramka:

0:1 Dawidowski (51’);

Kartki :

Cartusia : Wroński (ż), Toporek (ż), Dawidowski (ż);

Pogoń : Musuła (ż), Stankiewicz (ż);

Sędziowie :

Brodzik Michał- główny;

Wesserling Adrian- asystent nr 1;

Sieradzki Łukasz- asystent nr 2;